sobota, 25 marca 2017



Może jeszcze się spotkamy 
by radośnie spędzić czas, 
powspominać stare dzieje, 
chociaż jeszcze jeden raz.

Wszak pół wieku już minęło 
od dziecinnych naszych lat,
wiele w życiu się zmieniło,
a najbardziej ten nasz świat.

Mamy wnuki, sił ubyło, 
czas pomarszczył moją twarz,
lecz wspomnienia są jak żywe,
to uczucie pewnie znasz.

Posyłam Ci zaproszenie,
wierszowane, szczere, wiesz,
o spotkaniu z Tobą myślę,
na spotkanie więc się spiesz.

Chociaż kopa lat za nami, 
nic to moja droga nic,
jeszcze możem się radować,
w uszach pieśń radości brzmi.

Póki zdrowie dopisuje, 
póki pamięć nie jest zła,
czas się życiem dalszym cieszyć,
choć upływa i choć gna.

Dziś spotkaniem ciesz się ze mną,
ułóż plan, bo jest tuż, tuż,
wspólnie czas spędzimy miło,
ja przyniosę bukiet róż. 
.


                                      S. Małysa

sobota, 17 grudnia 2016

Życzenia   

Któż jak nie Dziecię jest sercu miłe,

rozwiąże wszystkie sprawy zawiłe.

W Dniu Narodzenia radość ogłasza,

ucztę ducha do Siebie sprasza.

Będę się modlić o Wasze zdrowiei

przyjaźni do Was opowiem,

miłość Pana dotknie Was w Święta,

pobłogosławi też Wniebowzięta.

Pan nas wybawił od potępienia,

niechaj usłyszy kolęd tych pienia,

śpiewajcie razem na chwałę Boga,

                                               niech Was połączy do Niego droga.                                                S. Małysa

Tagi: Bóg
16:38, 2009sara46 , KOLĘDY
Link Dodaj komentarz »
piątek, 11 listopada 2016

Łzy Matki Janie Pawle, serdeczne,

Polska Tobie melodię z wieży gra,

Dla Ciebie barki płyną waleczne,

to od Ciebie promienie biją dwa.

 

Szukałeś nas, do Ciebie przychodzimy,

kochałeś nas, więc szczerze Cię wielbimy,

umiemy podzielić się miłością,

śpiewamy ochotnie i z radością.

 

Spotkałeś nas na ziemskiej życia drodze,

mówiłeś nam :ja ogień z wodą godzę,

będziemy pamiętać Cię już zawsze

i siły swe mamy już wytrwalsze.

 

Widziałeś nas i my Cię widzieliśmy,

uczyłeś nas, więc teraz już umiemy,

przyjdziemy do Ciebie tu na pewno,

Janie Pawle i wiemy także jedno,

 

Łzy Matki, Janie Pawle serdeczne,

Polska Tobie melodię z wieży gra.

Dla Ciebie barki płyną waleczne, 

to od Ciebie promienie biją dwa.

poniedziałek, 24 października 2016

Dlatego młodzież kocha Papieża

i jemu swoje troski zawierza,

bo On ją kochał i błogosławił

i całe serce dla niej zostawił.

 

To jego miłość świat odmieniła,

Jemu Maryja towarzyszyła

i choć Go nie ma pośród młodzieży,

młodzież Go czuje i Jemu wierzy.

 

W każdą rocznicę Jego odejścia

pragniemy w górę wznieść nasze serca,

zaśpiewać "Barkę". Usłyszy pewnie.

Zaśpiewa z nami, jak dawniej, rzewnie.

 

piątek, 16 września 2016

Wiara, miłość to dar,

którą Miłosierny dał nam Pan

i rzucił światło zbawienia,

świątynią wiary jest zwan.

Siebie dał nam na chrzcie

i znakiem krzyża pobłogosławił,

na trudy życia i ziemski czas

wiarę świętą zostawił.

 

O Chrystusie, Zbawco nasz,

na krzyżu życie swoje dałeś nam,

Ty z niego chcesz powiedzieć:

trwajcie mocni w wierze,

niechaj wiara trwa.

 

Drogą, prawdą jest Bóg,

w wierze ojców naszych siłę ma,

obdarz nas łaską wytrwania w niej,

niech się spełni wola Twa.

Wszechmogący jest Pan'

wspiera swą mocą, wiarą uzdrawia,

radość niesie, winy daruje,

błogosławi wszelki stan.

 

O, Chryste, Zbawco nasz,

na krzyżu życie swoje dałeś nam,

Ty z niego chcesz powiedzieć:

trwajcie mocni w wierze,

niechaj wiara trwa.

środa, 13 lipca 2016

Prowadzi gwiazda
Prowadzi gwiozda górą, doliną 

po niebie chmury złociste płyną 

pastuskowie poklynkali, 

gwołtu, rety zawołali, 

przed szopką, przed szopką. 


Baranek główke do góry wznosi 

i chwałę Panu becyniem głosi

wół i łosioł się skumali, 

parą bedom łogrzewali,

 Jezusa, Jezusa. 

To ci nowina, w stajni Dzieciątko

Na sianie lezy jako jagniątko, 

pieluskami Go przykryła Panna Maria,

Matka, kołyse.

 Nie było miyjsca w mieście godnego, 

by gościć Dziecie, Syna Bożego

 Świynty Józef strugoł żłobek,

 w darze podoł mlyka skobek 

Małymu, Małymu.

 Maryja tuli do swego łona,

 miłością Jezus złą śmierć pokona,

anioł z nieba asystuje,

z pastuskami kolynduje

śpij słodko, śpij słodko.

czwartek, 16 czerwca 2016

Janie Pawle ukochany


Janie Pawle ukochany,

Chlubo Polski i Polaków,

Wielbią Ciebie Wadowice,

Dumny jest z Papieża Kraków.


Tyś Ojczyzny synem wiernym

Z Tobą Bóg jest Miłosierny

Z Tobą ,

z Tobą Bóg

 

Twoją Matką jest MaryjaCzęstochowska i Fatimska

Oddał Cię Jej własny ojciec

I  rodzona matka ziemska


Tyś Ojczyzny synem wiernym

Z Tobą Bóg jest Miłosierny

Z Tobą ,

z Tobą Bóg


Janie Pawle nasz Strażniku Jezusowej , szczerej wiary,

Nauczyłeś nas  miłościwciąż prawdziwej ucz ofiary


Tyś Ojczyzny synem wiernym

Z Tobą Bóg jest Miłosierny

Z Tobą ,

z Tobą Bóg


Namiestniku Piotra Wielki

Niech Ci będzie wieczna chwała,

Ukochany nasz Rodaku,

Ciebie sławi Ziemia cała.


Tyś Ojczyzny synem wiernym

Z Tobą Bóg jest Miłosierny

Z Tobą ,

z Tobą Bóg

środa, 15 czerwca 2016

 Obraz Jagody Barteczko "Jan Paweł II- ŚWIĘTY"

 

Papież Polak był z Wadowic, o tym wie świat cały,

Kochał Tatry, stary Kraków, Watykan Wspaniały.

Przyjaciela miał od serca, Klugera Jerzego,

W jednej  ławce siedział z Jurkiem, tam czekał na niego.

Usiądź ze mną  i ty dziś

Otwórz serce swoje. 


Karol bywał często w domu u Jurka Klugera

Ten powierzał mu sekrety , drzwi chętnie otwierał,

Wiele planów wspólnie snuli i w hokeja grali,

Zimą chętnie z gór śniegowych na nartach zjeżdżali.

Usiądź ze mną  i ty dziś

Otwórz serce swoje.


Po wyborze na  Piotrową stolicę zaprosił 

Przyjaciela, który radość w jego serce wnosił,

W Wadowicach Jerzy czytał listy od papieża

Przy tablicy Żydów polskich  z przyjaźni się zwierzał.

Usiądź ze mną  i ty dziś

Otwórz serce swoje.


Jerzy służył papieżowi wszechstronną pomocą,

Na audiencjach w Rzymie bywał ,

wszyscy wiemy po co,

Chciał pojednać ważne kraje jemu sercu bliskie

Bo Izrael oraz Polskę łączył swym uściskiem

Usiądź ze mną  i ty dziś

Otwórz serce swoje.


Papież ochrzcił wnuczkę Jurka ze łzami na twarzy,

Przecież wiedział, że przyjaciel o tym w duchu marzył,

Tak splatały się ich losy, Bóg jednoczył dusze, 

Obaj Bogu dziękowali, modlili się w skrusze.

Usiądź ze mną  i ty dziś

Otwórz serce swoje. 


Niech rozbrzmiewa pieśń przyjaźni między narodami,

Która wleje w lud nadzieję , pojedna z wrogami,

Niechaj miłość  nas zjednoczy u tronu Bożego,

Byśmy byli godni spotkać Papieża naszego.

Usiądź ze mną  i ty dziś

Otwórz serce swoje.

 

wtorek, 24 maja 2016

Janie Pawle , nasz Rodaku ,

Tyś największy wzór Polaków ,

wciąż w Ojczyźnie jesteś żywy ,

choć oglądasz tron prawdziwy .

Tyś Królowej swej zawierzył

i nasz naród Jej powierzył .

 

Bracie kochany , przez Boga nam dany ,

dzięki za troskę i za wolność Polski .

Ty prowadź nas w ten trudny czas

swą ścieżką do Boga , Ty prowadź nas .

 

Ty młodzieży przewodnikiem ,

chorych z Bogiem pośrednikiem ,

nauczyłeś nas cierpienia ,

przez nie droga do zbawienia .

Chcemy Ciebie naśladować

 i Matkę Bożą miłować .

 

Bracie kochany przez Boga nam dany,

dzięki za troskę i za wolność Polski,

Ty prowadx nas w ten trudny czas

swą ścieżką do Boga, Ty prowadź nas.

 

Tobie księga się zamknęła,

ale młodzież ją podjęła,

czytać dzisiaj obiecuje,

za drogowskaz Ci dziękuje.

Twe oblicze pamiętamy

i za Tobą podążamy.

 

Bracie kochany, przez Boga nam dany,

dzięki za troskę i za wolność Polski.

Ty prowadź nas w ten trudny czas

swą ścieżką do Boga, Ty prowadź nas.

poniedziałek, 23 maja 2016

 

Obraz Matki Bożej Makowskiej .

Kie słonecko wstaje raniutko w niedziele

i dzwony na wieży zadzwonią w kościele,

Organista pryndko do organów śpiesy,

by zagrać Maryi - to go bardzo ciesy.

A gro tak przepiyknie, ze w dusy leciutko,

jesce piyknij śpiywo, przyglondo sie nutkom.

Jezusie, Maryjo, kaj lepso muzyka,

jak u nos w Makowie?

Ni ma takij nika.

W Imie Ojca, Syna i Ducha Świyntego,

już muzyke słychać, widać Ryszawego,

jo sie przezegnała, bo Msza Świynto bedzie,

Organista zagroł, ksiądz przed ołtorz idzie.

Serca sie radujom kie organy grajom

i ludziska głośno z nimi zaśpiywajom.

O Makowsko Pani cies sie razem z nami,

z nasym Organistą, z jego organami.

Stefania Małysa 

sobota, 12 marca 2016

 

 Fot.K@zia

Stefania Małysa: 
Wspólny stół

Pamiynciom siyngom do casów
wspólnego jodła przy stole
a potym syćka my pośli
 na pół dnia roboty w pole.
Pszynicka piykno wyrosła,
tata jom kosom skosili,
mama z nie chlebuś upiekli,
 na stole go połozyli.
Pochniało w kuchni i w izbie,
przezegnać chlyb  potrza było
i siednąć wspólnie przy stole.
Spozywać tyz było miło.
E, kieby tyn stół mioł gymbe,
niejedno dzisiok by pedzioł,
 co kładli mama na niego
i kto tyz przy nim tam siedzioł.
Głodny łod stołu nik nie sed,
bo ni mioł takiego prawa,
musioł sie najeść do syta,
była tyz bieluśko kawa.
Stół był gościnny az nadto,
 serce i duse doł gościom,
któryk mu Pon Bóg posyłoł.
Łoni witali z radościom.
„Gość w dom to Bóg w dom”- godali,
 choć wcale nie byli bogaci,
z biydnymi sie zawse dzielili.
Niek im Nojwyzsy zapłaci.
Tyn stół co stoi pod łoknym
 choć jes niewielkik rozmiarów
dlo tyk co przy nim siodujom
po dziś dziyń pełyn jes darów     

Stefania Małysa.     

sobota, 05 marca 2016

 

 Stefania Małysa: Dzień Kobiet             8 marca 2013


Pisano różnie o kobiecie 
i nie przebierano w słowach
a ja wam mówię, że przecie
kobieta jest ciągle morowa.

Mężczyźni dobrze to wiedzą 
choć czasem udają ważnych,
bez kobiet zaś nie umieją 
decyzji podjąć poważnych.

Kobiety mają coś z raju, 
czym mężczyzn ciągną do siebie
i bez nich żaden mężczyzna
nie byłby na ziemi w niebie.


                                 S. Małysa

Tagi: serce
10:14, 2009sara46 , poezje
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 01 marca 2016

Pamięć o „ WYKLĘTYCH” 


Nie zginie NARÓD , gdy pamięć zachowa

A krew przelana na zawsze nie wsiąka

Nie zdoła zabić wróg ducha NARODU,

Który pamięta o ciężkich udrękach.

Bóg Miłosierny nad NARODEM czuwa

 I na wyżyny sprawiedliwych wznosi,

Ten otrzymuje moc łask od Jezusa,

Który pokornie i szczerze Go prosi.

Dlatego dzisiaj, w dniu 1 marca,

Polska przeżywa rocznicę „ wyklętych”,

Tych, którzy życie oddali za swój kraj,

Ich dusze rosną pośród sosen giętych.

Proszę dziś Boga w imieniu mych BRACI,

By wolność Polski dla nich nam zachował,

By się zlitował nad duszami katów,

Jak swoim katom winy też darował.

Nikt nie przywróci życia zmarłym w chwale ,

Pamięci zabić na szczęście nie może,

Tych którzy żyją by ojczyźnie służyć, 

Wspieraj do końca Miłosierny Boże.

 Dzisiaj „ wyklęci” powstają na nowo

I słyszą salwy armat pokojowych

Trwaj więc w pamięci NARODZIE niezłomnym,

Bądź jak „ wyklęci” niezłomny i zdrowy.
                                         S. Małysa

Tagi: Polska
17:08, 2009sara46 , poezje
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 28 lutego 2016

                         

 Stefania Małysa: Bozy dar

Co by upiyc chlyb rumiany 
piekorz musi moko mieć, 
rolnik musi zboze zasioć,
 pługiym pole zorać kcieć. 
Orka to ciynzko robota 
skiby pługi ciongnom fes, 
wartko sionie nastympuje 
i skrudlynie, no i jes.
Kiej wyrośnie łan pszynicy
W pole idom zaś rolnicy.
Trza  go skosić i wymłócić, 
w młynie zmielić w dziyzce skłucić.
Kiej wyrośnie z moki ciasto 
ciesy sie i wieś i miasto.
Piekorz piece chlyb w piekarni, 
jedzom ludzie chudzi, śwarni. 
Chlyb to Bozy dar dlo świata
 i za trud Bosko zapłata


   

 Stefania Małysa: Są prawdy.

 
Są prawdy, w które trzeba wierzyć, są chwile, które warto przeżyć,

wejść do miejsc ważnych, próg przekroczyć

usiąść przy stole, spojrzeć w oczy.


Stół wigilijny w cichej chacie, przy którym wszyscy się spotkacie,

 jest takim miejscem wartym chwili,jest ważną chwilą moi mili. 


Dzieciątko Małe  serca wzrusza i lody topi, głaz porusza,

kolęda chwilę rozwesela, Bóg nad człowiekiem się pochyla. 


W dniu owym składam Wam życzenia, zdrowia i szczęścia , powodzenia,

niech Dziecię Boże błogosławi,na pastwę losu nie zostawi.


Niech Was jednoczy w wspólnej sprawie, Polska,    OJCZYZNA   w całej sławie,

gdzie BIEL i CZERWIEŃ łączy siły,ORZEŁ W KORONIE  jest wam miły. 


Są prawdy, w które trzeba wierzyć, są chwile, które warto przeżyć,

wejść do miejsc ważnych, próg przekroczyć, usiąść przy stole, spojrzeć w oczy.


Te oczy wiele  wam powiedzą, o tych  co blisko i za miedzą,

mądrość z nich łatwo jest wyczytać, nie trzeba o nic więcej  pytać. 


W mądrości siła a nie w broni, rakieta niszczy a nie chroni,

a  tylko słaby broń szykuje, bo mądrość wokół siebie czuje.

 
Więc bądźmy razem dla wolności,dla ludzkiej sprawy,dla miłości,

która się rodzi w ciele ludzkim ,

w Betlejem, mieście , Ziemi Judzkiej..

                       S. Małysa.[2016-02-27 17:20:47]

Tagi: Bóg serce
11:48, 2009sara46 , poezje
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 lutego 2016

 

moja kaplicka

na notoniu moim
kaplicka se stoi
w niyj  Panna Maryja
moja niy nicyja.
tu se moge zowdy
kapke polabiydzić,
łezke puścić z łoka
i nic sie niy wstydzić
do Maryji moge
przylgnąć całom dusom
jancykrys mie tutok
za nic niy poruso
latoś jo ubrała
Maryje w kwiotuski
robione z bibuły
w gufrowane wstązki
niek se stoi u mnie
paradno jak dama
łazik tu przystanie
zadziwi i pana
łapserdok sie moze
zadumo nawroci
przezegno sie krzyzym
ciynzkie grzychy sruci
ło ćmoku Maryji
zapoli lampiona
co by z jego dusy
grzychy wartko wziona
ludziska łod wieków
kaplicki budujom
i przy nik dosiela
pociysynie  cujom.

                               S. Małysa

niedziela, 24 stycznia 2016

Papież kochał Wadowice

I kalwaryjskie kaplice ,

Po górach piesze wędrówki .

I słodkie ciastka kremówki .

 

Wadowice , kolebką Karola ,

Tu wszystko zaczęło się przed laty ,

Tu słowa i myśli przeszły w czyny ,

Losami kierował Bóg Jedyny .

Maryja uczyła go miłości ,

Z której wypłynęła mocna wiara ,

Pielgrzymka z Chrystusem była celem ,

W ojczystym zakochał się Kościele .

 

Papież kochał Wadowice

I kalwaryjskie kaplice ,

Po górach piesze wędrówki .

I słodkie ciastka kremówki .

 

Madonna Pasterza wysłuchała

I stała na czele tej owczarni .

Duch Święty swym tchnieniem wciąż pomagał ,

A papież przed wrogiem się nie wzdragał .

Modlitwa w skupieniu Jego siłą ,

Zaszczytem obrona praw człowieka ,

Dekalog życiowym drogowskazem ,

Radością spotkania przed Ołtarzem .

 

Papież kochał Wadowice

I kalwaryjskie kaplice .

Po górach piesze wędrówki .

I słodkie ciastka kremówki .

 

Musicie być silni i odważni ,

z nadzieją i wiarą dając życie .

Nauczał i troszczył się jak ojciec ,

Do serca ludzkiego pragnął dotrzeć .

Pamiętaj i czuwaj przy Maryi ,

Brzmią słowa Papieża i Rodaka ,

Trzymając oburącz krzyż Chrystusa

I milcząc w cierpieniu serca wzruszał .

 

Papież kochał Wadowice

I kalwaryjskie kaplice ,

Po górach piesze wędrówki .

I słodkie ciastka kremówki .

 

Przyszliśmy Kochany ,tu do Ciebie ,

By sławić Twe czyny i wspominać .

życiowych radości w przykazaniach .

Jesteśmy Ci wdzięczni za modlitwy

I chcemy Cię wiernie naśladować .

Pielgrzymka z Papieżem naszym celem ,

Śpiewamy radośnie dziś w Kościele .

 

Papież kochał Wadowice

I kalwaryjskie kaplice ,

Po górach piesze wędrówki .

I słodkie ciastka kremówki .

sobota, 23 stycznia 2016

Posłoł nom Bóg cłowieka , co by naucoł na świecie

łodwiedził zakątki syćkie ka niemoc i biyda gniecie .

Ów cłowiek z Polski pochodził i stoł się gazdą świata ,

kazde stworzenie ludzkie uwazowoł za brata .

Polskie góry ukochoł , pokozoł krase , urode ,

krzyz na Giewoncie wetknoł , ludzkość prosił ło zgode .

Kiej mu skrzypki zagrały "Górolu , cy ci nie zol",

serce rwało się w góre , spoziyroł w strone hol .

Wezwoł ducha świyntego , coby nos wyrwać z niewoli .

Maryja mu pomogła , bo zgadła co go tak straśnie boli .

I zstąpił Duch Świynty z nieba , łodmiynił ziymi łoblice ,

wolność Polsce darował i nie łodprawił z nicym .

Jan Paweł Wielki i Świynty , z Domu Ojca nos widzi ,

pewnie za grzychy narodu swojego teraz się wstydzi  .

A był to cłowiek posłany coby gazdować i ucyć ,

tyn kraj jak nie posłucho , to pewne , co będzie buceć .

czwartek, 21 stycznia 2016

Rozwiń skrzydła ORLE BIAŁY

i ojczyzny naszej strzeż ,

broń wolności i jej chwały ,

proszę w polski naród wierz .

 

Zgromadzeni tu w Makowie

i świadomi skutków burd ,

przy ołtarzu P AŃSKIM PROSIM

O SKUTECZNY ZGODY CUD .

 

Niepotrzebne nam są wojny ,

które sieją grom i zło ,

a dziecięcy sen spokojny

przerywają , burzą dom .

 

Do apelu wstańcie dzisiaj ,

bohaterzy wojen , walk ,

niechaj pamięć żywa będzie

i na wieki niechaj trwa .

 

Ja pamiętam , przyszłam tutaj ,

gdzie krew wsiąkła , życie też ,

i ty nigdy nie zapomnij ,

w naród polski ciągle wierz .

 

Słyszę bicie serca ziemi nad mogiłą babiogórską

ukochałeś ją żołnierzu , bo jest twoją , zawsze polską .

niedziela, 17 stycznia 2016

Legenda

Za górami, za lasami
żył Besk z Kidym, dwaj bliźniacy,
widywali się czasami,
jakże by nie, wszak jednacy.
Twarze mieli takie same,
myśli czasem się zgadzały
a fryzury choć czesane,
jednakowo się czochrały.
Jeden bliźniak był wysoki,
drugi niski, lecz silniejszy,
pierwszy chciał iść w świat szeroki
niższy wolał ten, co bliższy.
Aż pewnego razu obaj
osiedlić się wreszcie chcieli,
wyższy góry upodobał,
drugi czekał do niedzieli.
Leniuchować bardzo lubił,
postanowił więc we wtorek,
że Lackowa jest dla niego,
tam zbuduje sobie dworek.
Był to niski, Kidy, bliźniak,
obrał szczyty niewysokie,
za to z niego wielki ważniak,
bo widoki miał szerokie.
Utworzyli więc Beskidy,
byśmy i my żyli w pełni
odpędzali wszelkie biedy,
cieszyli się z wolnej ziemi.
Obaj się starali pilnie
o dziewczynę, piękną córę
ale ona ich nie chciała ,
pokochała  Babią Górę.
Tam zebrała wszystkie siostry,
które chłopów nie kochały,
by się wzięły do roboty
no i górę usypały.

          S. Małysa

Pilsko

Jo niy godom po próżnicy
co na Pilsku piyknie,
tu sie Polok ze Słowokiym
kapelusym styknie,
sprzekracujom het granice,
scyt jes tutok wolny,
za przykopym se przysiednom,
przygarnąć ik zdolny.
Kiej se dychnom, pódo dalyj
jaz do Korbielowa,
i spoziyrać bedom wkoło ,
niy wydusom słowa.
Dziwować sie bedom straśnie ,
na Beskidy patrzyć,
i przykucną przy źródełko,
wodom coło natrzyć.
Co by napić sie do woli
sił nabrać na nowo
i na drugi rocek Pilsko
łodwiedzić na nowo. Hej!!!
Tak im Boze dej!!.

                                S. Małysa

Na wędrówkach po Beskidzie.

Bywało się na wędrówkach
wszak młodości skrzydła miałam,
usiadałam też i na mrówkach,
gdy szczypały szybko wstałam.
Zaś na szczycie Babiej Góry,
słowo daję,  byłam dumna,
chociaż   gęste były chmury,
wybaczyłam, bom rozumna.

W piersi nieraz dech zaparło,
lecz wędrować nie szło kończyć,
póki serce nie umarło,
duszę z Górą  chciałam złączyć.
Zejście  sztuką było wielką,
by nie potknąć się o kamień,
i za każdą cenę wszelką,
nie położyć się na ramień.

Wędrowało się  wszak w grupie
i o sporach nie myślało,
marzyło  o ciepłej zupie,
z głodu w kiszkach  marsza  grało.
Serce z duszą żyło w zgodzie,
jak i ja z członkami grupy,
bo w naturze i w przyrodzie
nie czas gotowania zupy.

Na Krowiarkach odpoczynek
planowałam  już w pół drogi,
a to taki był przyczynek,
że bolały obie nogi.
Słońce dzielnie wówczas grzało,
to i radość była wszelka,
o jedzenie się nie dbało,
znikła picia wnet butelka.

Pewnie Fredro też by wypił,
gdyby wyszedł na Diabloka,
potem by się nie wygłupił,
biec z powrotem na dyrdoka.
Szkoda jeno że  Cześnika
nie posłał na Babią Górę,
spotkał by tam pewnie dzika,
nie zawracał głowy murem.

Oby wreszcie mury padły,
w kraju w którym miła zgoda,
na wspinaczce  kłótnie siadły,
kiedy trzeba rękę podać.
Bo inaczej wpadniesz w przepaść,
przestaniesz być bohaterem,
więc Polaku kłótni nie paś
bądź człowiekiem z charakterem.

S. Małysa

Tagi: humor
16:43, 2009sara46 , poezje
Link Dodaj komentarz »
sobota, 16 stycznia 2016

Stefania Kraus urodziła się w 1946 r. w Wysokiej .

Dwór na Wysokiej http://2009sara46.blox.pl/2013/03/Dwor-na-Wysokiej.html

Uczęszczała do  Liceum Pedagogicznego w Żywcu w latach 1960- 1965r. Mieszkała wraz ze mną w pokoju przez 5 lat . Od tego czasu datuje się nasza przyjaźń .

Pracowała w szkole w Grzechyni i jak wszyscy nauczyciele zaocznie uzupełniała wykształcenie . Tu wyszła za mąż zmieniając nazwisko na Małysa .  Z Grzechynią i Makowem Podhalańskim związana zamieszkaniem tworzyła swoje wiersze przepełnione patriotyzmem , głęboką wiarą w Boga , miłością do dzieci i ludzi , humorem . 

   Wspomnienie z dzieciństwa
Za ścianą mruczały krowy i beczały cielęta
a ja się urodziłam szczęśliwa i uśmiechnięta.
Było to rok po wojnie i ciężkie były czasy.
wioska była spalona i bieda w chałupie naszej.
Tato z mamą od rana do nocy harowali
i swoje dzieci rodzone bardzo, bardzo kochali.
Odkąd pamiętam co nieco zgoda tu panowała
a zaraz rano o świcie mama godzinki śpiewała.
Z Bogiem dzień się zaczynał, w Imię Ojca i Syna
tato zbierał z pól zboże, potem zawoził do młyna.
Mama chlebuś upiekła krzyżem go przeżegnała,
pokroiła na kromki dzieciom swoim podała.
Potem usiadła przy lampie z długim knotem , naftowej,
czytając nam książeczki w długie wieczory zimowe.
A co tydzień nas wiodła, w każdą jedną niedzielę
do miasta Jordanów na Mszę Świętą w kościele.
Tak mijały nam lata w miłym domowym ognisku,
trzeba go było opuścić bez szlochania bez pisku.
Tato nauczył roboty ,mama uczyła mądrości,
jak szanować honoru, Boga , wiary , miłości.
Dzięki Tato za życie, dzięki Mamo za wiarę,
dziś po latach w starości kocham Was ponad miarę.
Myślę że córkom się udało, mamy rodzinki swoje,
które bardzo kochamy, tak jak oni we dwoje.
Dzięki Wam moi Rodzice, kocham swoje wnuczęta,
kiedy widzę maluchy staram się być   uśmiechnięta.

                                S.Małysa 

WIERSZE STEFANII MAŁYSY ZNAJDZIESZ W INNYM MOIM BLOGU "PISANE ŻYWIECKĄ GWARĄ" W KATEGORII " TEKSTY STENI"

Zadanie z przyrody
    
 Siedziałak jo we wsi
na piyknyj polanie
a były tam
kwiotki i gniozdo bocianie.
Na tyj łące we wsi
widziałak już nieroz
bocianów trzy kopy
do potyngi zero.
       Kwiotków zaś tu wiela
i tyk nie policys
i  choćbyś się zawzion
mózgu nie wyćwicys.
Lepi polic dobrze
w tym wiyrsu zadanie
ile ptoków miało
to gniazdo bocianie.
Dołóz do nik jesce
dwa pierwiasrki z śtyrek
a będzie tyk ptoków
wtyncos bardzo wiele.
Jak już wiys ile jes
bocianów a mos chynć
pomnóż ik przez liczbe
dwa silnia i przez piynć.
A potym łodyjmij
łod tego śterdzieści
bo tela bocianów
w gniozdzie się nie zmieści. Hej!

                             S. MałysaW KATEGORII "TEKSTY STENI" 

 

 

To najpiękniejszy wiersz o Janie Pawle II a napisała go moja przyjaciółka z lat licealnych . Stefania Kraus - Małysa .

Górole pytajom

Autor: stefamiamalysa

jakoz Ci tam w niebie Papiyżu kochany
cy tam som syrokie Jezusowe bramy
jak sie tam wystyrmać jak długo drabina
cy za kozdy scebel straśnie trzeba trzymać
a cy tam som góry jakie kochos - Tatry
cy wieje tam halny abo inse wiatry
cy kozice w niebie hybajom radośnie
i ptosek zaśpiywo ło świcie na sośnie
cy Maryja Panna mo w kwiotki spódnice
Świynty Józef serdok kiyrpce parzenice
cy do sie w kółecko ciupagom wywijać
i cy w niebie Świynci mogom sie wymijać
cy krymówki lepse niźli w Wadowicak
i piyknie w niebieskik Maryjnyk kaplicak
cy poli sie watra tako jako u nos
cy przy niyj kiełbase na kiju utrzymos
a moze sie wije tam kosodrzewina
i Świynty na hokak u skały sie trzymo
moze Ci tam grajom skrzypecki siarcyście
i BARKE śpiywajom Świynci urocyście
musi ześ Ty widzioł mojego Janioła
co mie wydar śmierci kie wedle mnie stoła
jo sie wartko zwyrtła ziynyła pod skrzydła
bo mie juz choroba na funty łobrzydła
cy sie echo w lesie niebieskim łozlygo
i cy tyz głośniyjse niźli w Tatrak bywo
powiydz mi to powiydz bo jo wiedzieć kciała
co by k sie ku Tobie rada wystyrmała
cy duzo tam miyjsca lo Twoik łowiecek
coś je tu łostawił cy jes tam przypiecek
cy łoscypka nojdzies kie Ci chyntka przydzie
cy se mozes siednąć z matulom na przyzbie
cyś sie spotkoł z bratym ze siostrom i z łojcym
pewnie Cie witali cynstowali cejcym
syćka my som pewni nie siyngnie Cie kula
i Maryja Panna do serca przytula
cy sie dali tropis ło Łojcyzne swojom
ka ludzie cyganić i kraś sie nie bojom
cni sie tu bez Ciebie nas Bracie kochany
i cliwo ni mo kto powiedzieć: doś pany
bogacić sie kostym ućciwyk ludzisków
doś wadźby cygajstwa wyzysku ucisku
Janie Pawle Wielki Górolu z Wadowic
jakoz Ci haj w niebie pytomy Cie powiydz.

STEFANIA MAŁYSA .

https://www.youtube.com/watch?v=9ARl-52Bzas

Jan Paweł II

Górole pytali , pytać jesce bedom.

Pytali górale , jakoz Ci haj w niebie,
pytania warciutko furgnyły do Ciebie,
tam Cie błogosławił som Bóg a nas Łociec,
ka za Twom przyczynom prośby mogom dotrzeć.
Dziś dalej  pytajom, wstawioj sie za nami,
siostrami i braćmi, znacy Polokami
co to cejniejako rządzom Twom Łojcyznom,
i straśnie marnują Twojo ojcowizno.
Firmy upadają, bezrobocie kwitnie
a syćka u władzy bogacom sie sprytnie,
Całowołeś ziymie  kijeś tutok przybywał
a rząd ziymi polskiyj łatwo sie wyzbywo.
Janie Pawle Wielgi, Ty to widzis z góry,
pytom, nie zaboc se prośby polskiej córy,
co Ciebie uwielbio – Górola z Wadowic,
ło syćkik przekryntak Maryji łopowiydz.
Ućciwyk górali w kraju jesce wiela,
widzis ik w kościele kiej przydzie niedziela
kapele Cie sławiom, skrzypecki Ci grajom,
Barke uroczyście górale śpiywajom.
Przecie syćka pewni ześ Świynty i basta,
tam Ciebie przyjyna Nojświyntso Niewiasta.
Styrmołeś sie w niebo łochotnie za zycio
i kozdziutki górol Tobom sie zachwycoł.
Wiedziałeś co przyszłość teroz sie zacyno,
Polska ci jes wdzincno i niy zapomino
Kiej watry sie polom na sycie górecki,
dymy dotykajom u nieba chmurecki
i snujom sie dalyj w niebieskom kraine,
łogrzoć rada kciały w stajynce Dziecine.
Pytomy Cie straśnie, miyj ze nos w łopiece,
wstawioj sie za nami jak mozes dalece,
byśmy tu wolności do cna  niy zmrawili ,
i Świyntego Ducha zaś niy łobrazili.
Przecie przybył wartko na wezwanie Twoje
i nasom Łojcyzne łobdarzył pokojem.
Górale pytali  i pytać Cie bedom
a łodebrać Boga górol sobie nie do. Hej!!!!
.


                                              S. Małysa

 
1 , 2